•  to wszystko prawda. Polscy Janusze biznesu okradają nie tylko pracowników ale i nas wszystkich płacąc na czarno, nie wystawiając faktur etc. A państwo z kartonu na to pozwala. I co z tego, że jest jakiś Kodeks Karny Skarbowy co z tego, że są kary za łamanie prawa pracy jak niedofinansowana budżetówka nie jest w stanie tego kontrolować - nie wspominając już o różnych układzikach. Bo nie wierzę, żeby przez 10 lat skarbówka lokalna takiego oszusta nie wytropiła. Pewnie jest jakiś układ.Grypy nie ma bo jej nikt nie bada a odróżnić ją od mutacji brytyjskiej można tylko za pomocą testu np. RT PCR...A że jej nikt nie bada to nie należy jej wymyślać zgodnie z brzytwą Okhama. Byty niezbadane nie istnieją.

     


    votre commentaire
  • Ja"- ciesz się, że jesteś dzisiaj taki silny. Jednak proponuję tobie byś był również silniejszy swoją wiedzą i empatią. Doinformuj się proszę i przyjmij do wiadomości, że dla niektórych ludzi założenie maseczki nawet na czas zakupów to bardzo duże wyzwanie. Średnio inteligentny dzieciak z podstawówki wiedział od początku, że przyłbice nic nie dają, Naszym autorytetom medycznym zajęło to rok czasu. I dalej im wierzymy, że maski uratują nam życie- brawo wielkie.

    empatia poszukiwana

    Pamiętam czasy kiedy lekarze mówili rodzicom, żeby w mrozy nie zasłaniali dzieciom ust szalikiem bo to bardzo szkodliwe. Widać dzisiaj są już inni ludzie i inni lekarze. Pozdrawiam Ciebie "Ja"Jeśli w pracy trzeba biegać to niestety nie da się wytrzymać w maseczce. Proszę założyć maseczkę i choć 3 razy na 5 piętro i z powrotem a potem ocenić czy się da. Jest mało takich sportowców którzy temu podołająA co się dziwicie że ktoś chory poszedł do pracy ? Z czegos trzeba życia a prawo pracy nie do końca chroni pracownika na chorobowym można stracić pracę i co potem ? ?? Nie każdy ma pisowski socjal a w Polsce zasiłek niski. Polecam zasiłek dla bezrobotnych w Francji ,Luksemburgu,Belgii. Tam płacą ponad 900 euro. Polska to choryW kraju gdzie wszyscy prawo maja w dupie, a w szczególności nasi sędziowie i reszta społeczeństwa, nie ma co się dziwić, że nie przestrzega się noszenia maseczek w miejscach publicznych, ale noszenie ich na dworze podczas spaceru z psem uważam za przesadne restrykcje, wystarczy nosić je w zamkniętych pomieszczeniach, ale przez wszystkich.Tylko maseczka FFP2 , FFP3 prawidłowo noszona, może chronić przed wariantem Brytyjskim wirusa. Trzeba jeszcze zachowywać odległość i jak najkrócej przebywać np w sklepie pełnym ludzi. Ponadto dezynfekcja rąk i przedmiotów. Czyli nic nowego, ale jednak .Jeśli on miał tak jak ja, że nie można dostać się do lekarza, gdy człowiek gorzej się poczuje, to nie dziwne, że poszedł do pracy. Bez zwolnienia wyrzuciliby go z pracy. Takie przepisy. Można co prawda otrzymać zwolnienie nawet do 4 dni wstecz ale pytanie czy uda mu się w tym czasie zdobyć wizytę lekarską i czy lekarz go potraktuje poważnie i da zwolnienie. Mnie olewali aż do pracy przyjechało po mnie pogotowie, to wreszcie zaczęli słuchać. A tu rzucają gorzkie słowa - "egoista". Zachował się jak był w stanie w tej rzeczywistości. Też tak robię, idę do pracy, jeśli nie dostanę się do lekarza, choć padam z nóg.

     


    votre commentaire
  • Gruz bym wolała wyrzucać, niż wciąż jako pielęgniarka robić – tak mi czasem w głowie dudni. Wiem, to pewnie przesada, ale fizycznie zmęczyłabym się podobnie, a psychicznie miałabym spokój. No i mniejsze szanse spotkania z prokuratorem.

    w służbie zdrowiał

    Nie czuję się w tym kraju szanowana. Bo niby dlaczego miałabym się czuć? Nas – pielęgniarki, medyków – władza traktuje jak pionki na szachownicy. Pracuję na covidowym OIOM-ie. Ostatnio co chwila się dowiaduję, że ktoś, z kim miałam dyżur, jest chory. Na kwarantannę jednak pójść nie mogę, dopóki nie otrzymam dodatniego wyniku. Bo jestem medykiem. Nikt tu nas nie traktuje jak ludziA my przecież też mamy rodziców, dziadków – starsze osoby, do których musimy wracać. Nieraz w oczach moich znajomych widziałam łzy, bo nie wiedzieli, co mają ze sobą zrobić. Dokąd pójść, by nie narażać bliskich. Czy ktoś nam pomógł? Coś zaproponował? Brak przepisów, wytycznych, logicznych procedur – to jest naprawdę wykańczające.

    No i ludzie. Wyobraź sobie: wracam do domu, w nogach cholernie trudny dyżur. Ledwo idę, siniaki od kolan do kostek, bo reanimując człowieka, obijałam się o łóżko. Idę jednak z satysfakcją, bo przecież udało się komuś życie uratować.

    Włączam internet i czytam: że jestem leniem, mordercą. Że wszyscy powinniśmy w pierdlu siedzieć za to, co dzieje się wokół. No i że na pandemii na pewno zbijam majątek. Człowieku! Mnie nie stać nawet na to, by sobie psychoterapię opłacić, bo głowa mi zaczyna siadać. Jedyne, czego się na tym dorabiamy, to depresji i chorych kręgosłupów..


    votre commentaire
  • Nie chodzi nawet o ryzyko - mówi dr Watoła. To bowiem jest niższe niż w przypadku pracy z chorymi na koronawirusa. - Przy stwierdzaniu zgonu nie ma zbyt dużo czynności do wykonania. Zmarły nie oddycha, nie kaszle, raczej nie wydziela płynów, tak więc maseczka, gogle, kombinezon to wystarczająca ochrona, zwłaszcza jeśli na miejscu nie ma innych chorych. Później dopiero, po przebraniu się i z dala od miejsca zgonu, sporządza się protokoły i wypełnia dokumenty - wyjaśnia nasz rozmówca.własnie robię kurs weekandowy przez internet na koronera,byłem programistą ale teraz chdnije w branży więc szybko się przebranżowię podobno dostajesz premie od jednego potwierdzonego zgona na korone. Kiedy lekarze zaczną nirmalnie pracować a nie kręcić nosem i wybierać, co im się podoba. Dlaczego nie pracują w przychodniach w niedzielę i święta, jak inni w mało ważnych branżach? A tak naprawdę, to mało mogą w przypadku poważnych chorób, nie powinno im się tyle płacić. Jedynie chirurg może zrobić coś konkretnego, reszta przepusuje leki wynalezione przez naukowców, które i tak często nie wyleczą z ciężkiej choroby

    koroner

    Jak wynika z informacji przedstawionej przez warszawską OIL, koronerowi przysługują dodatkowe pieniądze na środki ochrony. To 250 zł to ryczałtowego zwrotu wypłacanego za zakup jednorazowego zestawu środków ochrony indywidualnej użytego przy wykonywaniu zadań. Lekarz otrzyma też zwrot rzeczywistych kosztów dojazdu do miejsca wezwania.750 zł za zgon to mało. To qwy jedne. 10 minut roboty z wypisaniem karty zgonu a oni chcą więcej. Dzicz. Niech tylko jeden się trafi na dwa dni to ma taką ciota ponad 10 tys zł. Pracuje w Policji jriminalnej niekiedy mam w ciągu klimatyzacja Nadarzyn    miesiąca na grupie kilka zginow. Oględziny technik potem styks przesłuchanie rodziny i nie mam za to żadnego dodatku a niekiedy trup to świeżo ka a często śmierdzący. Tutaj przyjeżdża stwierdza zgon wypusyje kartę i 750 zł. Gnoje się wykształcili za nasze pieniądze i jeszcze narzekają na 10 tys zl


    votre commentaire
  • Wojewoda mazowiecki szuka lekarzy, którzy podejmą się stwierdzać zgony osób podejrzanych o zakażenie koronawirusem albo zakażonych tym wirusem, do których doszło poza szpitalem.738 zł za stwierdzenie zgonu - tyle oferowane jest lekarzom i lekarzom dentystom za jednorazowe stwierdzenie zgonu oraz sporządzenie karty zgonu osoby podejrzanych o zakażenie koronawirusem. Za pozostawanie w gotowości do wezwania lekarz otrzymuje 49 zł.

    Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł za pośrednictwem Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie poszukuje gotowych podjąć się takiego zadania.

    - Jak widać, nie są to powalające kwoty - zwraca uwagę w rozmowie z money.pl dr Piotr Watoła, przewodniczący małopolskiego OZZL.Urząd wojewody mazowieckiego nie podaje, ilu koronerów szuka. "W związku z tym, że zgony z podejrzeniem zarażenia Covid19 poza szpitalami występują rzadko, powołanie lekarzy i lekarzy dentystów do stwierdzania zgonów będzie zależało od sytuacji epidemiologicznej" - czytamy w przesłanej nam odpowiedzi.

    stwierdzenie

    - Wbrew pozorom przypadków, w których specjalnie wzywany byłby lekarz do stwierdzenia zgonu, nie jest tak wiele. Do większość dochodzi w szpitalach i szczęśliwie liczba zgonów z powodu koronawirusa w Polsce wciąż pozostaje ograniczona. Dlatego też lekarze, którzy pracują, niechętnie decydują się podjąć takich zleceń. Wymaga to bowiem dyspozycyjności, a wynagrodzenie nie zachęca - wyjaśnia dr Watoła. Koroner musi bowiem podjąć postępowanie nie później niż w ciągu 4 godzin od chwili przyjęcia wezwania.


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires