Eklablog Tous les blogs
Editer l'article Suivre ce blog Administration + Créer mon blog
MENU

Publicité

ktoś kopie

Nie tyle kradzież prądu, ile wniesienie koparek kryptowalut do gmachu NSA i utrzymywanie ich tam zdalnie jest głównym problemem według ekspertów NASK. Nawet kilka rocznie - tyle nielegalnych kopalń namierza się w publicznych instytucjach, Tego chyba nikt się nie spodziewał. Jak dowiedział się TVN Warszawa, w gmachu Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) nielegalnie zamontowano koparki kryptowalut. Energochłonny sprzęt komputerowy ukryto w kanale wentylacyjnym. W końcu zauważył go pracownik, a w konsekwencji sąd rozwiązał umowę z firmą odpowiedzialną za serwis techniczny budynku. Warszawscy śledczy badają sprawę.Choć nie prowadzi się oficjalnych statystyk, to na podstawie własnych obserwacji widzę, że w prywatnych firmach oraz instytucjach publicznych zdarzają się nielegalne kopalnie kryptowalut. Mówiąc, zdarzają się, mam na myśli jednocyfrową liczbę w skali roku — jeśli chodzi o instytucje publiczne. Biznes niechętnie zgłasza takie przypadki organom ścigania Wchodzimy w zakres przestępczości teleinformatycznej penalizującej zakłócenia procesu gromadzenia, czy przetwarzania danych lub niszczenia informacji. Upraszczając, koparki mogą zakłócać pracę takiego systemu, powodować opóźnienia w przesyłaniu danych, a nawet je kasować — przypadkowo bądź celowo. Wszystko zależy od tego, na jakich zasadach działa nielegalna kopalnia, ale z mojego doświadczenia wynika, że zazwyczaj jest to instalacja pasywna, nieingerująca w legalny system, na którym żeruje energetycznie. Według Michała Grzybkowskiego, założyciela jednej z największych polskich serwerowni Beyond oraz autora książki "Kryptowaluty", najprościej stopień kradzieży prądu można oszacować na podstawie rachunków, porównując dany miesiąc do miesiąca wcześniejszego lub z analogicznym okresem rok wcześniej. Większość kopaczy działa obecnie na Islandii lub w Stanach Zjednoczonych, głównie przy farmach wiatrowych oraz elektrowniach wodnych. Szacuje się, że 75 proc. kryptowalut wydobywa się przy zużyciu energii z zielonych źródeł energii. Być może w Polsce są miejsca, gdzie takie kopalnie wciąż są zyskowne — gdzie koparka zarobi na siebie, zanim się zestarzeje Najmniejsze koparki pobierają od 3 kWh prądu w sposób ciągły. A więc coś wielkości tostera zużywa miesięcznie tyle energii, co małe mieszkanie. Są to urządzenia przeważnie bardzo hałaśliwe, które przez całą dobę pobierają prąd i przetwarzają go na ciepło. W związku z tym ktoś, ktoś, kto umieścił w tunelach klimatyzacyjnych NSA koparki kryptowalut, był sprytny. Natomiast zastanawiająca jest kwestia weryfikacji budynków oraz kosztów energii przez instytucje publiczne. Nie znam wielkości instalacji zamontowanej w NSA, dlatego pozostawię tutaj kropkę

ktoś kopie

Jakie może mieć to konsekwencje? Według nieoficjalnych ustaleń telewizji koparki miały własny modem do łączenia z internetem, co może oznaczać, że nie były podpięte do sieci dostępnej w budynku sądu. Z tej perspektywy — oceniają eksperci NASK na prośbę money.pl — najpoważniejsze zagrożenie dla sieci i infrastruktury NSA zostało wyeliminowane.Nie znaczy to, że problem w ogóle nie istnieje. Jak wskazują eksperci NASK w komentarzu dla money.pl, mowa o sprzęcie komputerowym pod zdalną kontrolą, który fizycznie znajdował się w budynku NSA i potencjalnie mógł zostać wykorzystany do ataków na sieci bezprzewodowe albo użytkowników takich sieci. Według ekspertów państwowego instytutu badawczego głównym problemem w tej sprawie jest jednak bezpieczeństwo fizyczne obiektu, czyli w ogóle możliwość umieszczenia oraz utrzymania w działaniu nieznanego sprzętu na terenie sądu. 

Publicité
Retour à l'accueil
Partager cet article
Repost0
Pour être informé des derniers articles, inscrivez vous :
Commenter cet article